sobota, 27 grudnia 2014

Liebster Blog Award :) - AKTUALIZACJA

Hej :)
Chciałabym bardzo podziękować za trzy nominacje. :3

#1
Bardzo dziękuję za nominację:
http://hearts-are-breakable.blogspot.com/


1. Masz jakieś zwierzęta?
Odpowiedź: Tak, mam.
 2. Ile masz lat?
Odpowiedź: Nie powiem. :D
 3. Co lubisz robić w weekend? 
Odpowiedź: Lubię spotykać się z przyjaciółmi, oglądać filmy, czytać książki, wychodzić na dwór.
4. Jakie lubisz opowiadania? 
Odpowiedź: Najbardziej lubię opowiadania o piłkarzach, szczególnie o Neymarze. :)
5. Lubisz święta? 
Odpowiedź: Oczywiście, że tak! Święta to czas wyjątkowy, taki magiczny.
6. Wolisz ksiązki czy filmy?
Odpowiedź: Lubię to i to.
 7. Ulubiony piosenkarz/rka?
Odpowiedź: A mogę wymienić kilka? To tak: Jennifer Lopez, Shakira, Claudia Leitte, Don Omar,  Thiaguinho, Pitbull.
 8. Masz rodzenstwo? 
Odpowiedź: Tak.
9. Co myślisz o nietolerancji? 
Odpowiedź:  Jestem osobą tolerancyjną i nie mam pojęcia jak można oceniać ludzi np. po wyglądzie czy koloru skóry?
10. Jaki posiadasz talent? 
 Odpowiedź: Hmm... Nie wiem czy to talent, ale bardzo dobrze gram w piłkę ręczną i mam zamiar zapisać się do jakiegoś klubu... A tak poza tym to podobno ładnie rysuję, umiem rozśmieszać innych xd
11. Największe marzenie?
Odpowiedź: Ale jak je napiszę to się nie spełni? :D



#2
Bardzo dziękuję za nominację:
http://neymaarmylife.blogspot.com/



1.Lubisz grać w siatkówkę ?
Odpowiedź: Tak, bardzo lubię ten sport.
2.Lubisz święta ?
Odpowiedź: Oczywiście, że tak!
3.Masz instagrama ?
Odpowiedź: Tak! :)
4. Masz jakieś zwierzątko ? Jakie ? 
Odpowiedź: Psa i chomika. :)
5. Lubisz nosić bransoletki ?
Odpowiedź: Tak, zawsze noszę kilka.
6. Jaki masz kolor ścian w swoim pokoju ?
 Odpowiedź: Aktualnie pomarańczowy, ale wkrótce będę miała ściany koloru zielonego + chyba żółtego. ;)
7.Ulubiona piosenka ?
Odpowiedź:  Aktualnie mam kilka ulubionych piosenek: Thiaguinho - Ousadia e Alegria, Indila - S.O.S, Enrique Iglesias - Bailando, Michel Teló - Ai Se Eu Te Pego, Gusttavo Lima - Balada Boa, Jennifer Lopez - I Luh Ya Papi.

8. Ulubiony film ?
Odpowiedź: "Gwiazd naszych wina".
9. Lubisz czytać ?
Odpowiedź: Oczywiście, że tak!
10.KIedy masz urodziny ? 
Odpowiedź: 26 maja
11. Jakie blogi lubisz czytać ? 
Odpowiedź: Z opowiadaniami, ale także z różnymi ciekawostkami o moim idolu na przykład. ;)



#3
Bardzo dziękuję za nominację:
http://football-life-and-love.blogspot.com/

1. Data urodzin ?
Odpowiedź: 26 maja
2. Ulubiony sport oraz sportowiec ?
Odpowiedź: Moim ulubionym sportem jest piłka ręczna, natomiast moim ulubionym sportowcem jest Neymar Jr. ;)
3. Masz jakieś zwierzę ?
Odpowiedź: Tak, mam.
4. Miasto vs. Wieś
Odpowiedź: Miasto.
5. Morze vs. Góry
Odpowiedź: Morze.
6. Twoje motto ?
Odpowiedź: Idź przed siebie i nigdy się nie poddawaj.
7. Ulubiona książka ?
Odpowiedź: "Neymar o sobie".
8. Ulubiony film ?
Odpowiedź: Mam ich kilka: "Gwiazd naszych wina" i "Ostatnia Piosenka".
9. Masz przyjaciół ?
Odpowiedź: Oczywiście, że mam. <3
10. Twoje największe marzenie ?
Odpowiedź: Ale jak je "powiem" to się nie spełni. :P
11. Dlaczego piszesz bloga ?
Odpowiedź: Ponieważ lubię pisać opowiadania. ;)


Blogi, które nominuję:
1. http://niekomentuj.blogspot.com/
2. http://queriendote-en-mis-brazos.blogspot.com/
3. http://neymarjunior199.blogspot.com/
4. http://differentoneshots.blogspot.com/
5. http://mamy-tylko-kradzione-chwile-szczescia.blogspot.com/
6. http://hearts-are-breakable.blogspot.com/
7. http://neymaarmylife.blogspot.com/
8. http://njr-mi-amor.blogspot.com/
9. http://neymarowo.blogspot.com/
10. http://neymarzetesconfession.blogspot.com/
11. http://niekomentuj.blogspot.com/

Pytania:
1. Czy lubisz piłkę nożną? Uzasadnij swoją odpowiedź.
2. Lubisz czytać książki? Jeśli tak, to jakie?
3. Gdzie chciałabyś pojechać?
4. Twój ulubiony kolor?
5. Ulubiony zespół?
6. Masz jakieś zwierzątko? Jeśli tak, jakie?
7. Ulubiony/a aktor/aktorka?
8. Co zamierzasz robić w Sylwestra?
9. Co lubisz robić w wolnym czasie?
10. Uprawiasz jakiś sport? Jeśli tak, jaki?
11. Ulubiony klub piłkarski?

piątek, 26 grudnia 2014

Rozdział 50

Chłopak zaczął iść w naszą stronę. Poczułam dłonie Neymara na mojej talii, które zaciskał w pięści. Był spięty i to bardzo, ja również. Bałam się co Cesc tym razem wymyślił. Powoli zaczynałam mieć dość tego wyjazdu, właśnie z powodu tego piłkarza jak i jego "przyjaciółki". Chciałam jak najszybciej wracać już do swojego domu. Od samego początku, gdy dowiedziałam się, że Cesc i Jessica z nami jadą, wiedziałam, że będą kłopoty. I były - same kłopoty.
- Hej. - uśmiechnął się szeroko. Nie miałam zamiaru się z nim witać, jak gdyby nigdy nic się nie stało. Piłkarz siedzący koło mnie, którego trzymałam za rękę również nic nie powiedział. Cały czas wpatrywał się bacznie w chłopaka. - Wiem, że wszystko spieprzyłem... Naszą przyjaźń, Neymar, was, ciebie i Jenn, ale ja naprawdę żałuję... Bardzo was przepraszam. - powiedział, a w jego głosie wyczułam, że nie mówił tego szczerze. Sama już nie wiedziałam co mam myśleć. Widziałam, że on w ogóle się tym nie przejął, że prawie rozwalił związek swojego przyjaciela.
Spojrzałam na mojego chłopaka, który z nerwów "rysował" na piasku jakieś rysunki. Lekko go szturchnęłam, a on spojrzał w moją stronę. W jego oczach było widać  zakłopotanie i zaniepokojenie. Zupełnie nie wiedziałam co mam powiedzieć. Widziałam po piłkarzu, który siedział koło mnie, że nie chce rozmawiać z nim, ja sama tego nie chciałam, ale wypadało by coś powiedzieć. Nie wiedziałam jednak, czy powinnam odezwać się pierwsza czy poczekać, aż Ney zdecyduje się odezwać pierwszy.
- Możesz stąd iść? - zapytał Neymar, który posłał piłkarzowi spojrzenie, które wyrażało "niemile widziany".
- Mogę, ale nie chcę. - odparł Cesc. - Musimy pogadać. - oznajmił poważnie.
- Nie, nie musimy. - warknął Ney. - Idź stąd. - ponowił próbę.
- Porozmawiamy? - zwrócił się do mnie.
Ja tylko wzruszyłam ramionami i wpatrywałam się w Neymara, który ledwo zauważalnie kiwnął głową.
- Czego chcesz? - spytał Neymar.
- Rozmowy. Chcę porozmawiać. - wyjaśnił.
- Ale ja nie chcę. - warknął. - A ty, kochanie? - zapytał mnie.
Ponownie wzruszyłam ramionami.
- Możesz iść?! - krzyknął Ney, podniósł się i ruszył śmiałym krokiem w stronę Cesca, który stał oparty o jakieś drzewo. Natychmiast zerwałam się z miejsca i podbiegłam do piłkarzy. Złapałam Neymara za ramię i zaczęłam go odciągać od chłopaka. Było ciężko, ale w końcu się jakoś mi udało. Pogłaskałam Neymara po policzku i szepnęłam:
- Spokojnie, ja się tym zajmę. - powiedziałam, zwracając się do mojego chłopaka. - Mógłbyś już iść? - zapytałam piłkarza, który stał niedaleko nas.
- Niech wam będzie, ale następnym razem porozmawiamy! - powiedział i zaczął iść w stronę prawdopodobnie naszego obozowiska.
Zostałam z Neymarem "sam na sam". I całe szczęście, bo nie wiem jakby to się dalej potoczyło, ale wkrótce przecież będzie trzeba z nim porozmawiać...

---------------
Rozdział byłby już wczoraj, ale to wszystko przez książkę "Neymar o sobie", która mnie wciągnęła :D Jeszcze nie przeczytałam jej całej, ale jest świetna <3
Co do rozdziału to mam nadzieję, że Wam się podoba. :)
Kiedy następny? Tego nie wiem. :)

wtorek, 23 grudnia 2014

Wesołych Świąt! :)

Hej! <3
Chciałabym życzyć Wam wesołych, zdrowych, radosnych i spokojnych świąt. :)
Żebyście dostały duuużo prezentów xd
I Neymara pod choinkę :D
Bo u mnie Neymar będzie. :P
No to jeszcze raz: WESOŁYCH, ZDROWYCH, RADOSNYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT. <3
 
 ♥

piątek, 19 grudnia 2014

Rozdział 49

Całował mnie długo, namiętnie, czule, tak romantycznie... Na początku nie odwzajemniałam pocałunków, ale później już tak dopóki nie zapaliła mi się czerwona lampka. Oderwałam się od niego, a on spojrzał na mnie zdezorientowany.
- Musimy porozmawiać. - oznajmiłam.
- Wiem. Może pójdziemy się przejść? - zaproponował.
- Okej, chodźmy.
Ruszyliśmy w stronę przeciwnym do naszego, hm "obozowiska". Wyszliśmy na taką jakby dróżkę. Po obu stronach drogi były lasy, które wyglądały przepięknie. Promienie słoneczne próbowały przebić się przez korony drzew, słychać było ćwierkanie ptaków - przyjemnie się tego słuchało.
Szliśmy powoli, w równym tempie i długo. Tak, szliśmy długo. Trochę zaczynałam się bać, bo przecież nigdy nic niewiadomo, ale to chyba przez to, bo za dużo naoglądałam się telewizji i w ogóle. Jednak to był mój chłopak? Więc mogłam mu ufać i ufam cały czas. Przy nim czuję się całkowicie bezpiecznie, ale co teraz z nami będzie? On całował się z jego byłą, a ja... całowałam się z jego przyjacielem. Wiem, że nie powinnam, ale samo tak jakoś wyszło. Muszę mu o tym powiedzieć - nie mam zamiaru go okłamywać.
- Daleko jeszcze? - zapytałam, lekko dysząc.
- Nie, nie. Za chwilę będziemy. - powiedział, zerkając w moją stronę, ja również na niego spojrzałam.
- A tak właściwie to gdzie my idziemy? - spytałam ciekawa.
- Na przepiękną plażę, którą jak ostatni raz tutaj byłem, odkryłem ją. - powiedział dumny.
I faktycznie - po prawie dwóch godzinach marszu, Ney stanął, więc ja też i zaczęłam się rozglądać. Mówił prawdę - tutaj było jeszcze piękniej niż na plaży na naszym obozowisku. Tutaj również były dookoła lasy, ale nie wiem dlaczego - było tak inaczej, tak magiczniej. W powietrzy panowała przyjemna atmosfera. Piłkarz usiadł na piasku. Poszłam w jego ślady i po chwili ja też siedziałam na gorącym piasku. Woda również musiała być ciepła - słoneczko świeciło od samego rana.
Siedzieliśmy w ciszy, która wcale mi nie przeszkadzała i myślę, że mojemu towarzyszowi również. Dotknęłam ręką piasku i zaczęłam coś na nim "rysować". Narysowałam jakieś "arcydzieło", ale dopiero po chwili zorientowałam się co to jest - serce.
- Śliczne. - skomentował Neymar, spoglądając na mnie i uśmiechając się lekko.
Nagle mój chłopak zaczął pisać coś wenątrz narysowanego przeze mnie serduszka. Napisał "J + N", czyli pierwsze literki naszych imion.
- Porozmawiajmy. - zaproponowałam.
- Porozmawiajmy. - powtórzył. - Teraz sobie coś przypomniałem z wczoraj i... żałuję. Naprawdę żałuję. Musisz mi uwierzyć. Wiem, że tyle razy cię zraniłem, ale... Kocham cię.
- Ależ ja ci wierzę. - wyjaśniłam. - Ufam ci. - powiedziałam. - Ale muszę ci o czymś powiedzieć... - zaczęłam, ale nie wiedziałam jak dobrać słowa.
- Tak? - zapytał trochę zaniepokojony. - Możesz śmiało powiedzieć. - uśmiechnął się. - Coś nie tak? - jego uśmiech zgasł, gdy zobaczył moją minę.
- Widzisz... Wczoraj... Ja... Całowałam się... Z... Nim... - wydukałam.
- Z kim? - spytał, udając, że nie wie o kogo chodzi, chociaż tak naprawdę doskonale wiedział.
- Nie domyślasz się?
- Domyślam się... - powiedział spokojnie. - Wybaczysz mi?
- Pod jednym warunkiem.
- Jakim?
- Że ty mi także wybaczysz. - odpowiedziałam.
- Oczywiście, że ci wybaczam, kochanie. - uśmiechnął się szeroko, a ja odwzajemniłam uśmiech.
- A więc ja też ci wybaczam, ty mój przystojniaku. - przybliżyłam swoją twarz do jego i zaczęłam go całować, a on odwzajemniał pocałunki.
Nagle usłyszałam głośne chrząknięcie. Niechętnie oderwałam się od Neymara i spojrzałam w stronę, z której dobiegał hałas. Zobaczyłam tam nie kto innego jak Cesc'a, który uśmiechał się niepewnie.

----------
A oto rozdział 49 <3
Mam nadzieję, że się podoba. ;)
Proszę o komentarze. <3
Nie mam pojęcia kiedy pojawi się next, ale już niedługo. ;3

 ♥

sobota, 13 grudnia 2014

Pytanko xd

Tak sobie pomyślałam, że mogłabym założyć bloga z aktualnościami, ciekawostkami o nie kto innym jak naszym kochanym Neymarze. <3
Tylko pytanie: czy ktoś by tam w ogóle zaglądał i czytał ??
Oczywiście opowiadanie cały czas będę pisać, więc proszę się oto nie martwić. :)

piątek, 12 grudnia 2014

Rozdział 48

*Oczami Jennifer*
Przez prawie cały czas nie spuszczałam z oka mojego chłopaka. W ogóle nie zwracał na mnie uwagi. Zachowywał się tak, jakby mnie tu nie było. Postanowiłam się tym nie przejmować, tak jak robił to on i zacząć się bawić, tak jak on. Potańczyłam trochę z przyjaciółką. Wypiłam kilka drinków i pijana ponownie zaczęłam ruszać się w rytm muzyki. Podszedł do mnie również pijany Cesc i zaprosił mnie do tańca. Na początku się zawahałam, ale gdy spojrzałam na Neymara, że on tańczy z tą całą Jessicą, zgodziłam się.
Impreza zakończyła się koło drugiej. Poszłam spać do namiotu Cami.
Obudziło mnie słońce, które promienie słoneczne próbowały przebić się do namiotu oraz ćwierkanie ptaków, które śpiewały sobie całkiem głośno.
Ziewnęłam, przeciągnęłam się i nie budząc przyjaciółki, która cały czas spała, wyszłam na zewnątrz. Okazało się, że wszyscy spali. No, prawie wszyscy. Z wyjątkiem mnie i Neymara, który siedział sobie na krzesełku. Gdy mnie zauważył, podszedł do mnie.
- Hej. - przywitał się.
- Cześć? - również się przywitałam, ominęłam go i poszłam na plażę, którą było już widać.
Ściągnęłam klapki i weszłam do wody, zanurzając stopy. Woda była trochę chłodna. Pewnie dlatego, bo był jeszcze ranek, więc woda nie zdążyła się jeszcze nagrzać.
Nagle poczułam jak moją talię oplatają czyjeś ramiona. Odwróciłam się i okazało się, że to Ney. Wyrwałam się z jego uścisku i zaczęłam iść brzegiem.
- Co jest? - zapytał, chwytając moją dłoń.
- Ty się pytasz "co jest"? Serio?!
- Nie wiem o co ci chodzi. - powiedział, podnosząc jedną brew do góry, oznajmiając jednocześnie, że naprawdę nie wie o co chodzi.
- Aha, czyli tak dużo wypiłeś, że nic już nie pamiętasz?
- Faktycznie, nic nie pamiętam... - wyjaśnił. - Coś zrobiłem? - spytał przerażony.
- Wiesz... Widziałam cię jak całowałeś się z Jessicą, potem mnie całkowicie ignorowałeś, a teraz nagle sobie o mnie przypomniałeś!
 - Ja... Przepraszam... Byłem pijany... Oczywiście mnie to nie usprawiedliwia, ale kocham cię.
- Ta, pewnie też jej wczoraj powiedziałeś, że ją kochasz...
- Nie, na pewno bym jej tego nie powiedział. - oznajmił pewny.
- Skąd możesz wiedzieć jak nawet nie pamiętasz co się wczoraj wydarzyło...
- Kochasz mnie? - zapytał.
- Ney, kocham, ale... - nie dokończyłam, bo zaczął mnie całować.




Przepraszam, że krótki, ale tak jakoś wyszło. :D
Nie mam pojęcia kiedy pojawi się następny, bo mam dużo nauki. :/
Proszę o komentarze <3
 
 Słodziak z niego <3

środa, 10 grudnia 2014

Mecz

Hej <3
Oglądacie mecz ??
FC Barcelona vs. PSG ??
Bo ja tak <3
Jest Neymar ♥♥♥

Rozdział 47

*Oczami Jennifer*
Biegłam przed siebie, nie zważąjąc dokąd biegnę, nie zważając chociażby na to, że mogę się zgubić, ale w tym momencie nie zwracałam na to uwagi.
Jak on mógł mi to zrobić? Jakby mnie kochał to by tego nie zrobił...
To już jest chyba koniec...
Biegłam długo, mając wrażenie, że ktoś za mną podąża, ale nie odwracałam się, bo wiedziałam kto to może być, ale w tej chwili było to mi już obojętne.
Chciałam udać się jak najdalej stąd, ale byłam już zmęczona tym bieganiem, więc zaczęłam iść. Spojrzałam i zobaczyłam jakąś niewielką plażę. Usiadłam na chłodnym piasku i schowałam twarz w dłoniach. Po chwili poczułam jak ktoś zakłada mi bluzę i jak ktoś mnie obejmuje. Wiedziałam kto to - nawet nie musiałam się odwracać, aby się o tym przekonać.
Zaczęłam płakać.

- Ciiii, spokojnie, nie płacz. - powiedział.
- Jak mam nie płakać jak on... tam... - nie dokończyłam.
- Wiem, że jest ci przykro, ale on nie jest wart ani jednej łzy. Może to nie jest odpowiedni moment, ale wysłuchasz mnie? - zapytał.
Kiwnęłam lekko głową.
- Gdy cię po raz pierwszy zobaczyłem... Nie mogę nawet tego opisać! Od razu mi się spodobałaś. Jak dowiedziałem się, że jesteś z nim... Zdenerwowałem się. Wiedziałem, że prędzej czy później cię zrani. On nie zasługuje na ciebie, ty zasługujesz na kogoś lepszego. Nie mówie, że jestem lepszy, mam swoje wady, ale mam też zalety. Gdy cię widzę, moje serce zaczyna szybciej bić. Wiem, że jesteś dziewczyną mojego przyjaciela, ale... Ja się w tobie zakochałem. To jest silniejsze ode mnie! Ja cię kocham... - powiedział.
Spojrzałam mu prosto w oczy i widziałam w ich radoś. Odruchowo się uśmiechnęłam. Cesc zaczął przybliżać swoją twarz do mojej. Zaczął mnie całować. Na początku nie odwzajemniałam pocałunków, ale później już tak. Wplotłam mu palce we włosy i przybliżyłam go jeszcze bliżej. On położył rękę na mojej talii.
Po chwili zapaliła mi się czerwona lampka i odsunęłam się od niego.
- Przepraszam. - powiedziałam tylko i pobiegłam w stronę "pola namiotowego", zostawiając chłopaka samego.
- Gdzie tak długo byłaś? - zapytała Cami, gdy od razu mnie zobaczyła.
- Rozmawiałam. - odpowiedziałam i usiadłam na krzesełku, a obok mnie moja przyjaciółka.
Kątem oka zauważyłam, że Neymar siedzi obok Messi'ego i patrzy się na mnie smutnym wzrokiem.
- Mam prośbę. - zaczęłam, spoglądając na przyjaciółkę.
- Jaką? - zapytała.
- Mogłabym spać u ciebie?
- Jasne! Obie się zmieścimy, więc nie ma problemu.
- Dziękuję.

 -------
Wiem, że krótki, ale niedługo wstawię jeszcze jeden rozdział. :)
Proszę o komentarze <3
 <3
Szablon by
InginiaXoXo